morzekaszuby.pl

Trzy punkty drużyny Polski z drużyną Andory. Czas na starcie z Synami Albionu!

Trzy punkty drużyny Polski z drużyną Andory. Czas na starcie z Synami Albionu!

09.04.2021, 13:31

W poprzednim tygodniu rozpoczęły się eliminacje do światowych mistrzostw, które będą miały miejsce w Katarze za rok. Od kilkunastu tygodni nasz zespół posiada świeżego szkoleniowca, a więc eksperci mają nadzieję, że gra drużyny polepszy się konkretnie. W tej chwili jesteśmy już po dwóch meczach pod przewodnictwem Sousy Paulo i musimy przyznać, iż bardzo ciężko na tej podstawie ocenić występy naszych graczy. Warto mieć jednak nadzieję, iż z każdym następnym starciem dyspozycja polskiej drużyny będzie wyglądała znacznie lepiej. Mnóstwo kibiców naszej reprezentacji liczyło na to, że mecz z kadrą Andory będzie bardzo prostym zadaniem i ofensywni zawodnicy zyskają okazję na trafienie sporej ilości goli. Rzeczywistość prezentowała się jednak nieco inaczej i w ostatecznym rozrachunku nie był to najprostszy mecz dla graczy Paulo Sousy. Duża zasługa w zwycięstwie leży po stronie kapitana polskiej kadry Lewandowskiego, który zdobył dwa gole. Kiepską informacją jest jednak fakt, iż kapitan polskiej kadry doznał kontuzji, która wyklucza go ze spotkania z angielską drużyną.

W premierowym pojedynku przygotowującym do turnieju mistrzowskiego w Katarze polska kadra zagrała na remis 3:3 z węgierską drużyną. Premierowa połowa tego starcia była trochę słabsza ze strony polskich piłkarzy, ale z korzyścią dla nas w kolejnej części pokazaliśmy się znacznie przychylniej. Mieliśmy sposobność nawet zwyciężyć ten pojedynek, ale mimo wszystko trzeba radować z bardzo korzystnego rozstrzygnięcia. Należy pamiętać o tym, że każda zdobycz punktowa może mieć znaczenie na zakończenie eliminacji. Naszym zadaniem jest konsekwentnie punktować z każdym oponentem jeśli myślimy o tym, aby wystąpić na mundialu w 2022 roku. Drużyna z Andory pokazała się solidnie w defensywnej grze, ale finalnie była zmuszona zaakceptować lepszą formę naszej kadry. Napastnik Bayernu Monachium zszedł z boiska z drobnym urazem i na nasze nieszczęście nie będzie mógł wystąpić naprzeciw reprezentacji Anglii na wszystkim znanym stadionie Wembley. Za naszego napastnika na placu gry zjawił się Świderski Karol, który trafił bramkę na 3:0 dla polskiego zespołu.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij